
Czwartkowa sesja w Tokio zakończyła się wzrostem indeksu Nikkei o 0,96 proc. do 10665 pkt. Impulsem do zwyżki były wczorajsze wzrosty na Wall Street, pomagające japońskim eksporterom wczorajsze osłabienie jena oraz utrzymujące się na rynku oczekiwania, że na przyszłotygodniowym posiedzeniu Bank Japonii (uginając się pod presją rządu) złagodzi politykę monetarną.
Wzrosty cen akcji w Tokio z pewnością mogłyby być jeszcze większe, gdyby nie rewizja w dół danych o japońskim PKB w IV kwartale 2009 roku. Ostatecznie wzrost w ujęciu zannualizowanym wyniósł 3,8 proc. wobec oczekiwanych 4,1 proc. i wobec spadku o 0,6 proc. (po korekcie w dół) w III kwartale ub.r. W ujęciu rocznym gospodarka skurczyła się w IV kwartale o 1 proc., po tym jak kwartał wcześniej PKB spadł o 5,2 proc. Warto podkreślić, że rewizja w dół opisanych danych, może nieco zwiększać prawdopodobieństwo oczekiwanego łagodzenia polityki monetarnej przez Bank Japonii.
Wzrost indeksu Nikkei jest zbieżny ze wskazaniami analizy technicznej. Po silnej zwyżce w poniedziałek, przynoszącej szeroką lukę hossy 10368,96-10538,12 pkt. oraz prowadzącej do utworzenia formacji odwróconej głowy z ramionami (linia szyi 10400 pkt.), ruch do góry jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.
Komentarz dostarczył: