
Europejskie giełdy rozpoczęły czwartkowe notowania od umiarkowanych spadków. Pierwsza godzina tego obrazu nie zmieniła. Te początkowe wahania pozwalają jednak postawić tezę, że do czasu publikacji danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych (bilans handlowy, nowi bezrobotni), które obok posiedzenia Narodowego Banku Szwajcarii są wydarzeniem dnia, niewiele powinno się zmienić. Później już zdecydują dane.
Oczekuje się, że w styczniu deficyt handlu zagranicznego wzrośnie z 40,2 mld USD do 41 mld USD, natomiast liczba nowych bezrobotnych w ostatnim tygodniu spadnie o 9 tys. do 460 tys. Wyższy od prognoz deficyt i wzrost zamiast spadku nowych bezrobotnych, pogorszy nastroje na giełdach, stając się pretekstem do silniejszej realizacji zysków po ostatnich wzrostach. Odwrotna konfiguracja danych wesprze stronę popytową.
Rozwój wypadków na rynkach akcji ma niebagatelne znacznie dla kształtowania się notowań EUR/USD. Aktualnie to podstawowy czynnik decydujący o losach tej par. Oczekiwana stabilizacja notowań europejskich indeksów przed godziną 14:30, może przynieść konsolidację wspólnej waluty w wąskim przedziale 1,3630-1,3650 dolara. Reakcja giełd na dane zdecyduje natomiast o tym, czy EUR/USD będzie kończyć dzień w pobliżu poziomu 1,36, czy też 1,37 dolara.
---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.
Komentarz dostarczył: