
Wtorkowa sesja na Wall Street rozpoczęła się od niewielkich spadków indeksów. Pięć minut po otwarciu S&P500 tracił 0,2 proc., a Nasadaq Composite 0,1 proc.
Taki rozwój wypadków nie zaskakuje. Na spadkowy scenariusz wskazywały zarówno tracące dziś europejskie giełdy, jak i kontrakty na główne amerykańskie indeksy. Nie jest wykluczone, że realizacja zysków rozciągnie się na całą sesję. Po ostatnich wzrostach, w sytuacji kiedy indeksy znalazły się stosunkowo blisko styczniowych szczytów, takie cofnięcie jest dość naturalnym zachowaniem. I to niezależnie od tego, czy preferowanym scenariuszem dla Wall Street na kolejne tygodnie są dalsze wzrosty, czy też druga fala realizacji zysków.
Ewentualna całodzienna korekta jest złą wróżbą na dzień jutrzejszy dla tokijskiej giełdy. Takie spadki w zestawieniu z dzisiejszym umocnieniem jena w relacji do głównych walut (kurs USD/JPY spadł z 90,28 do 89,80, a EUR/JPY z 123,03 do 121,85), co szkodzi eksportowi, może bowiem zostać wykorzystane jako pretekst do sprzedaży akcji.
---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.
Komentarz dostarczył: